
Nazywam się Marek
Ostrowski i od urodzenia mieszkam w Knurowie. Moi rodzice pochodzą z
innego regionu Polski, a do naszego miasta przybyli (podobnie jak wielu innych
mieszkańców) na początku lat 70.
W Knurowie ukończyłem szkołę podstawową nr 5. Dalszą edukację kontynuowałem już w Gliwicach.
Jestem absolwentem Technikum
Łączności i Politechniki
Śląskiej (Wydział Auto- matyki, Elektroniki i Informatyki). Większość dnia spędzam
w Zabrzu, gdyż w tym mieście
pracuję,
jednak z prawdziwą ulgą wracam do domu w Knurowie, gdzie znajduję ciszę i...
czyste powietrze.
Z przyczyn nie tylko zawodowych interesuję się elektroniką i informatyką. Do Sieci
"podłączyłem się" pierwszy raz w 1994 roku. W tym czasie korzystałem
głównie z poczty elektronicznej, a gdy miałem trochę czasu to chętnie
IRC-owałem (ówczesny Czat).
Wolny czas najczęściej poświęcam na
czytanie (najchętniej zaglądam do czasopism i literatury faktu). Gdy nadarzy się dłuższa przerwa w
codziennych obowiązkach, to wykorzystuję ją
na uprawianie turystyki. W czasie moich wojaży (głównie po Polsce) weryfikuję
swoją wiedzę historyczno-geograficzną oraz wykonuję mnóstwo zdjęć.
Pierwsze zdjęcia zacząłem robić, gdy miałem 13 lat. Nie ograniczałem się
tylko do "pstrykania", ale również sam wywoływałem swoje "dzieła".
Pokusiłem się nawet (i to z niezłym skutkiem) na wywoływanie zdjęć
kolorowych. Uwielbiam zwiedzać zamki
i małe miasteczka (mają one swój specyficzny "klimat" i życie
płynie tam powoli). Szczególny dreszczyk emocji i radości sprawia pierwsza
wizyta w jakimś miejscu. Myślę, że każdy turysta zna te wspaniałe chwile, gdy
wysiada np. z pociągu, w miejscu, w którym nigdy nie był, i z mapą
w ręku zaczyna przygodę... Na nocleg bardzo rzadko zatrzymuję się w typowych
hotelach, staram się głównie korzystać ze schronisk PTSM
lub ew. PTTK (nie dość, że
oszczędza się dużo kasy to jeszcze jest szansa poznania ciekawych ludzi - prawdziwych turystów).
Uff! Najtrudniej pisze się o sobie...
To co inni napisali o mnie i o tej stronie przeczytasz tutaj.
|